Dzisiaj pracowałam tylko z Lucy.
Spytałam się dziewczyn ile czasu szukały tutaj pracy? Odpowiedzi były przerażające: cztery, trzy miesiące, najmniej to dwa miesiące.
Usłyszałam, że jestem szcześciarą, nie dość, że wylosowałam Zieloną Kartę, to w niecały miesiąc znalazłam pracę. Stwierdziły, że nie doceniam rzeczy, które mam i usłyszałam, że za dużo chcę w jednym czasie, muszę być bardziej cierpliwa. Rzeczywiście z cierpliwością mam problemy, ale teraz uczę się jej i to bardzo intensywnie.
W pracy zupełnie nic się nie dzieje oprócz obowiązków, które niezmiennie są zawsze takie same.
Po pracy wizyta w lokalnym sklepie, by kupić coś "na ząb". Uwielbiam tutaj różnego rodzaju mieszanki orzechów lub orzechów z suszonymi owocami oraz migdały w czekoladzie. Dzień bez chrupania orzechów, to dzień stracony - orzechy wpływają na wszystko, szczególnie na mój dobry humor. :-)
Na półce najbardziej rozpoznawalny symbol amerykańskiego pop-artu i symbol rozwijającej się kultury masowej - puszka Cambella. Rozpowszechnienie grafiki z puszki przez Andy'ego Warhola w dziele - 32 Campbell's Soup Cans (Nota bene dzieło znajduje się w Nowym Jorku w muzeum MoMA - Museum of Modern Art mam dopiero w planach, bo trzeba zarezerwować sobie cały dzień na zwiedzanie.), powoduje że nie sposób nie zwrócić uwagi na tę puszkę.
Spytałam się dziewczyn ile czasu szukały tutaj pracy? Odpowiedzi były przerażające: cztery, trzy miesiące, najmniej to dwa miesiące.
Usłyszałam, że jestem szcześciarą, nie dość, że wylosowałam Zieloną Kartę, to w niecały miesiąc znalazłam pracę. Stwierdziły, że nie doceniam rzeczy, które mam i usłyszałam, że za dużo chcę w jednym czasie, muszę być bardziej cierpliwa. Rzeczywiście z cierpliwością mam problemy, ale teraz uczę się jej i to bardzo intensywnie.
W pracy zupełnie nic się nie dzieje oprócz obowiązków, które niezmiennie są zawsze takie same.
Po pracy wizyta w lokalnym sklepie, by kupić coś "na ząb". Uwielbiam tutaj różnego rodzaju mieszanki orzechów lub orzechów z suszonymi owocami oraz migdały w czekoladzie. Dzień bez chrupania orzechów, to dzień stracony - orzechy wpływają na wszystko, szczególnie na mój dobry humor. :-)
Na półce najbardziej rozpoznawalny symbol amerykańskiego pop-artu i symbol rozwijającej się kultury masowej - puszka Cambella. Rozpowszechnienie grafiki z puszki przez Andy'ego Warhola w dziele - 32 Campbell's Soup Cans (Nota bene dzieło znajduje się w Nowym Jorku w muzeum MoMA - Museum of Modern Art mam dopiero w planach, bo trzeba zarezerwować sobie cały dzień na zwiedzanie.), powoduje że nie sposób nie zwrócić uwagi na tę puszkę.
Teraz firma Campbell nie ogranicza się tylko do produkcji zup. Pakuje do puszek też inne produkty np. sosy do makaronów lub inne mieszanki warzyw. Puszki, w których znajduje się zupa są takie same jak przedstawił to Warhol w 1962 roku, ale puszki z innymi produktami mają już inną grafikę. Równie prostą, ale uciekającą od tradycyjnych puszek z zupą. Proszę spójrzcie na logotyp, nikt nie myśli raczej o refresh'u pomimo tylu lat. PZU, Bank PeKaO podobno najlepszy refresh logo wśród firm z tradycjami - chyba się jeszcze muszę dużo uczyć.
Powracając jednak do głównego wątku, cały czas wpatruję się w te puszki za każdym razem jak jestem w sklepie i myślę: czy zupa smakuje tak samo jak w latach 60'? Muszę kiedyś podgrzać tę zupkę. :-) Jednocześnie dzisiaj można również wypić wodę Perrier (za $2) z nalepką zaprojektowaną przez Anad`go, tak do kolekcji artystyczno-smakowej w ramach współczesnego nurtu - artyści dla wielkich marek.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz