niedziela, 20 października 2013

3 dni przed....

Po wczorajszym komunikacie, że połączenie z doradcą nastąpi za około 90 minut, postanowiłam, że wykonanie telefonu z samego rana skróci czas oczekiwania. W tym momencie należy napisać pewne wprowadzenie.
Zgodnie z otrzymaną informacją na spotkaniu w ambasadzie, należy wnieść opłatę za Zieloną Kartę w wysokości 165$ z amerykańskiego konta przed przyjazdem do US. Niestety ma problem ta osoba, która nie posiada rodziny a tym bardziej znajomych w Ameryce. Oczywiście jest możliwość wyrobienia Karty American Express w Polsce przez angielski bank, który zawiera umowę z amerykańskim bankiem, ale nawet nie chciałam przyglądać się tej procedurze. Pomyślałam tylko i wyłącznie o Michale, który mieszka w Nowym Jorku a nasza znajomość rozpoczęła się dzięki mojej współlokatorce z czasów studenckich.
W celu wykonania płatności nie wystarczy amerkańskie konto, należy założyć konto na stronie internetowej urzędu imigracyjnego - ELIS.
Https://elis.uscis.dhs.gov/cislogin/login 
Dzięki mojej nieomylności zablokowałam je wpisując złe hasło i nie pamiętając odpowiedzi na pytania, które mają podobno pomóc w odzyskaniu dostępu do konta, mnie jakoś nie pomogły. Jedyny sposób odblokowania konta to wykonanie telefonu do Ameryki. Zatem taki telefon wykonałam i nawet system umożliwia pozostawienie swojego numeru telefonu, wówczas oddzwonią, jeżeli jest długi czas oczekiwania i zapewniają, że dzięki tej metodzie kontaktu nie straci się kolejki. Niestety system nie przewiduje pozostawienie zagranicznego numeru, co jest oczywiste, przecież to urząd immigracyjny, dzwonią tylko ci którzy są immigrantami w Ameryce. Jak wcześniej wspomniałam dzień przed około godziny 16 czasu amerykańskiego należało poczekać 90 minut. Skoro zaczynają o 8 rano to o 14 czasu polskiego czekałam na głos w słuchawce, iż powie że czas oczekiwania wynosi 15 minut, głos powiedział 4 minuty, które tak naprawdę przeciągnęły się do ponad 60. Pan w słuchawce sądząc po akcencie był z Indii i poinformował mnie, że muszę poczekać 30 dni na skasowanie danych. Przerywając panu natychmiast w połowie zdania, zdenerwowana powiedziałam, że nie mogę tak długo czekać, bo zaraz wylatuję do Stanów. Przy czym on spokojnie ze swoim indyjskim akcentem: "Don't worry. You have got visa, you can pay later". Kończąc, że za 30 dni od dnia zablokowania będzie można założyć nowe konto. Zaufałam Panu.
W tym dniu sprawdziłam również mój lot i możliwość odprawy on-line. Przekona, że wylot będzie o 12 z Warszawy byłam spokojna. Uczucie uspokojenia skończyło się, ponieważ przeczytałam, że o 12:00 to ja mam przesiadkę w Berlinie. Zatem 12 października o 10:40 wielki skok Zająca na Stany samolotem "LUFTWAFFE ", czyli AirBerlin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz